Aktualności8 min czytania

Depilacja laserowa a opalenizna — dlaczego każą czekać cztery tygodnie

Po wakacjach to pytanie wraca w gabinecie codziennie: „mam jeszcze opaleniznę, mogę zaczynać?”. Wyjaśniamy, co dokładnie dzieje się w skórze, skąd wzięły się cztery tygodnie, co liczy się jako opalenizna — i dlaczego wrzesień w Krakowie jest najlepszym momentem na start serii.

Smugi słońca z żaluzji na ramieniu z piegami.

W skrócie


  • Laser reaguje na barwnik. Opalenizna to świeży barwnik w wierzchniej warstwie skóry, więc światło częściowo pochłania się tam, gdzie nie powinno.
  • W badaniu obejmującym 900 zabiegów większość niepożądanych reakcji wystąpiła właśnie na skórze opalonej i przy wyższych fototypach.
  • To nie tylko bezpieczeństwo. Na opalonej skórze trzeba zejść z energią, więc zabieg jest po prostu słabszy — czyli droższy w przeliczeniu na efekt.
  • Seria to 5–8 zabiegów co 4–6 tygodni, czyli od czterech do dziesięciu miesięcy. Start we wrześniu oznacza efekt jeszcze przed kolejnym latem.

Co właściwie widzi laser

Laser nie „wypala włosów”. Laser świeci, a światło pochłania melanina — ten sam barwnik, który sprawia, że włos jest ciemny. Pochłonięta energia zamienia się w ciepło, ciepło dochodzi do cebulki i jeśli włos akurat rośnie, cebulka przestaje pracować.

Ten pomysł ma nazwę — selektywna fototermoliza — i własną datę urodzenia: rok 1983, publikacja Andersona i Parrisha w Science. Jego sedno jest proste: dobierz długość fali i czas impulsu tak, żeby cel pochłaniał więcej niż jego otoczenie, a otoczenie zostanie całe.

I tu pojawia się problem, bo melanina nie siedzi wyłącznie we włosie. Jest też w naskórku — wierzchniej warstwie skóry. U osoby nieopalonej różnica między barwnikiem włosa a barwnikiem skóry jest duża, więc da się podać energię, która trafia we włos, a skórę omija. Opalenizna tę różnicę zaciera.

Gdzie trafia światło lasera na skórze nieopalonej i opalonej Po lewej: w naskórku jest mało barwnika, więc światło przechodzi w głąb i grzeje cebulkę włosa. Po prawej: w opalonym naskórku jest dużo świeżego barwnika, część światła pochłania się już tam i przegrzewa skórę, a do cebulki dociera mniej energii. Skóra nieopalona światło dochodzi do cebulki Skóra opalona część światła grzeje naskórek naskórek skóra właściwa cebulka dostaje ciepło przegrzany naskórek mniej energii na dole
Schemat uproszczony. Im więcej świeżego barwnika w naskórku, tym większa część światła zatrzymuje się w nim — dlatego zabieg na opalonej skórze trzeba robić na niższych parametrach.

Czym ryzykuje opalona skóra

Najwięcej mówi o tym praca opublikowana w Journal of the American Academy of Dermatology jeszcze w 1999 roku. Autorzy przejrzeli 900 kolejnych zabiegów depilacji laserowej i opisali działania niepożądane: zaczerwienienie, obrzęk, pęcherze, strupki, wybroczyny, zapalenie mieszków, a także odbarwienia i przebarwienia. Wniosek, który nie zestarzał się do dziś: większość tych reakcji wystąpiła na skórze opalonej albo u osób o wyższym fototypie, a wpływ pory roku i ekspozycji na słońce był — jak piszą autorzy — „uderzający”.

Co to znaczy w praktyce? Energia, która miała trafić do cebulki, częściowo zostaje w naskórku i go przegrzewa. Stąd oparzenie, czasem pęcherz, a po wygojeniu plama: jaśniejsza albo ciemniejsza od reszty skóry.

Najbardziej uciążliwe nie jest samo oparzenie

Oparzenie boli kilka dni. Za to plama po stanie zapalnym schodzi powoli — tygodniami, a bywa, że dłużej. Ironia polega na tym, że przebarwienie na łydce psuje wygląd nóg bardziej niż włosy, po które ktoś przyszedł.

To nie tylko bezpieczeństwo. To także skuteczność

Na opalonej skórze da się pracować ostrożniej: zejść z energią i rozciągnąć impuls w czasie tak, żeby skóra zdążyła oddać ciepło. Tak się robi i faktycznie jest bezpieczniej. Tyle że mniejsza energia dociera również do cebulki.

Jest badanie pilotażowe, które pokazuje skalę. Laserem diodowym 810 nm z bardzo długimi impulsami potraktowano opalonych uczestników — średnia redukcja liczby włosów wyniosła 34%, a autorzy wprost radzą, by u osób opalonych unikać najwyższej energii i najdłuższego impulsu. Dla porównania: w serii na skórze nieopalonej mówimy o trwałej redukcji, która z każdym zabiegiem się kumuluje — szczegółowo w tekście ile zabiegów potrzeba.

Dlatego nasza odpowiedź na „może spróbujmy ostrożnie?” brzmi tak: lepiej poczekać cztery tygodnie i zrobić zabieg z pełną energią niż zrobić go dziś na pół gwizdka. Za wizytę płaci się tyle samo.

Skąd wzięły się cztery tygodnie

Opalenizna nie jest wieczna, bo naskórek stale się odnawia: komórki z barwnikiem wędrują w górę i złuszczają się, a na ich miejsce przychodzą nowe. U dorosłej osoby ta wymiana trwa mniej więcej miesiąc — i stąd biorą się cztery tygodnie.

Uczciwie: żadne badanie nie wyznacza magicznej granicy „28 dni”. Gabinety przyjmują 4–6 tygodni i jest to raczej granica rozsądku niż wzór. My trzymamy się czterech tygodni, ale rozstrzygające są oględziny na miejscu.

Na konsultacji patrzymy na kolor skóry w samej strefie, a nie na twarzy czy dłoniach — te opalają się pierwsze i najdłużej zostają ciemne. Jeśli w strefie widać granicę po kostiumie, to wystarczająca odpowiedź. Przy wątpliwościach wolimy przesunąć termin niż robić zabieg na słabych parametrach.

Co liczy się jako opalenizna

To nie są wyłącznie dwa tygodnie nad morzem. Barwnik pojawia się też wtedy, kiedy nikt tego nie planował.

  • Miasto też opala. Droga do pracy w krótkim rękawie, obiad w ogródku, rower wzdłuż Wisły — po pół godziny dziennie przez dwa tygodnie skóra zmienia kolor, nawet jeśli nikt nie leżał na plaży.
  • Solarium to ten sam ultrafiolet. Zasada się nie zmienia: nie na strefie zabiegowej, przez cały czas trwania serii.
  • Samoopalacz i bronzery też się liczą. Barwią warstwę rogową skóry, a laser reaguje na barwnik niezależnie od tego, skąd się wziął. Prosimy o odstawienie ich dwa tygodnie przed wizytą i porządne złuszczenie skóry.
  • SPF 50 na strefę — przez całą serię, nie tylko w tygodniu zabiegu. To najtańszy sposób, żeby nie przekładać wizyt.

A słońce po zabiegu?

Tu również obowiązują cztery tygodnie i z tego samego powodu: świeżo potraktowana skóra przez jakiś czas reaguje mocniej, a ultrafiolet na nią to prosta droga do przebarwień.

Bądźmy uczciwi wobec danych. W randomizowanym badaniu z 2015 roku pojedyncza dawka ultrafioletu po domowym urządzeniu IPL o niskiej energii nie nasiliła reakcji skóry u fototypów II–IV; tylko u jednej uczestniczki z fototypem V pojawiły się przebarwienia wokół mieszków włosowych. Nie ma więc naukowych podstaw, żeby straszyć kogoś jedną minutą słońca. Ale zabieg w gabinecie to zupełnie inne energie niż urządzenie domowe, a „tydzień nad morzem” to nie jedna dawka. Dlatego zasada zostaje.

Wrzesień: najlepszy moment, żeby zacząć

Seria to 5–8 zabiegów w odstępach 4–6 tygodni. W wariancie najszybszym — pięć zabiegów co cztery tygodnie — to około czterech miesięcy, w najdłuższym — osiem zabiegów co sześć tygodni — prawie dziesięć. Policz wstecz od kolejnego lata, a zobaczysz, dlaczego wrzesień i październik są najspokojniejszym startem: opalenizna już zeszła, strefy są zakryte ubraniem, a do sezonu plażowego zostaje zapas.

Ile trwa seria, jeśli zacząć we wrześniu Dwa paski na osi miesięcy. Wariant najszybszy — pięć zabiegów co cztery tygodnie — kończy się w styczniu. Najdłuższy — osiem zabiegów co sześć tygodni — w lipcu. Pionowa kreska w czerwcu oznacza początek sezonu plażowego. Start we wrześniu seria to 5–8 zabiegów co 4–6 tygodni 5 zabiegów co 4 tygodnie — koniec w styczniu 8 zabiegów co 6 tygodni — koniec w lipcu wrz paź lis gru sty lut mar kwi maj cze lip początek sezonu plażowego
Daty są przybliżone: odstęp między zabiegami dobieramy do strefy i tempa odrastania włosów. Wniosek jest prosty — im wcześniej jesienią zaczniesz, tym większy zapas przed latem.

Jeśli zimą planujesz wyjazd w ciepłe kraje, powiedz o tym na pierwszej wizycie. Po prostu rozplanujemy serię z przerwą: ostatni zabieg co najmniej cztery tygodnie przed wylotem, kolejny cztery tygodnie po powrocie. Przerwa nie kasuje efektu: to, co już zostało zniszczone, nie wraca. Przesuwa tylko datę zakończenia serii.

Strefy, które można robić przez cały rok

Najłatwiejsze zimą i latem

  • pachy — słońce praktycznie tam nie dociera;
  • bikini klasyczne i głębokie — strefa zakryta cały rok;
  • brzuch, pośladki, plecy — latem trudniej, jesienią i zimą bez przeszkód.

Wymagają dyscypliny

  • golenie, uda, nogi całkowicie — sukienka, szorty, rower;
  • ręce całkowicie — krótki rękaw już od maja;
  • górna warga i broda — twarz jest odsłonięta cały rok, więc SPF codziennie.

Ceny i rezerwacja

Strefy, od których jesienią zaczyna się najczęściej. Kliknij cenę, żeby od razu przejść do rezerwacji — strefa podstawi się w formularzu sama.

Cena pierwszego zabiegu obowiązuje przy pierwszym zabiegu w danej strefie. Pełna lista stref i zestawów jest w cenniku. Gabinet w Krakowie, ul. Jana Zamoyskiego 81/6 — Stare Podgórze, 110 metrów od Ronda Matecznego, codziennie 10:00–21:00. Kiedy najlepiej zacząć serię i jak przebiega kwalifikacja — na stronie o depilacji laserowej w Krakowie.

Najczęstsze pytania

Mam jeszcze resztkę opalenizny. Mogę już zacząć?

To zależy od strefy i od tego, jak mocno się opalałaś. Nasza zasada to cztery tygodnie bez słońca i solarium na strefie zabiegowej, ale ostateczna ocena należy do osoby prowadzącej zabieg — porównujemy kolor skóry w strefie, a nie na twarzy czy dłoniach. Konsultacja jest bezpłatna, więc najtaniej po prostu przyjść i sprawdzić.

Czy samoopalacz też się liczy?

Tak. Samoopalacz barwi warstwę rogową naskórka, a laser reaguje na barwnik, nie na to, skąd się on wziął. Prosimy o odstawienie samoopalaczy i balsamów brązujących na dwa tygodnie przed wizytą i o dokładne złuszczenie skóry.

A solarium w trakcie serii?

Solarium to ta sama ultrafiolet, co słońce, więc obowiązuje ta sama zasada: nie na strefie zabiegowej, przez cały czas trwania serii. Jeden seans potrafi przesunąć termin kolejnej wizyty o kilka tygodni.

Wyjeżdżam na wakacje w środku serii. Co wtedy?

Planujemy przerwę: ostatni zabieg co najmniej cztery tygodnie przed wyjazdem, kolejny cztery tygodnie po powrocie, kiedy opalenizna zejdzie. Przerwa nie cofa efektu — włosy, które zostały zniszczone, nie wracają. Przesuwa tylko termin zakończenia serii.

Czy muszę smarować się filtrem także w Krakowie, we wrześniu?

Na strefie zabiegowej tak. Wrześniowe i październikowe słońce w mieście nie daje wyraźnej opalenizny w jeden dzień, ale codzienna droga do pracy w krótkim rękawie przez dwa tygodnie już potrafi zmienić kolor skóry. SPF 50 na strefę jest prostszy niż przekładanie wizyty.

Opaliłam się kilka dni po zabiegu. Czy to problem?

Skóra po zabiegu jest przez jakiś czas bardziej wrażliwa, a ekspozycja na słońce zwiększa ryzyko przebarwień. Jeśli to się już zdarzyło: obserwuj strefę, nie drażnij jej złuszczaniem i daj znać przed kolejną wizytą. Przy zaczerwienieniu, pęcherzu albo zmianie koloru skóry zadzwoń do nas.

Zacznij od bezpłatnej konsultacji

Wybierz strefę — od razu zobaczysz cenę. Zgłoszenie do niczego nie zobowiązuje: oddzwonimy i ustalimy termin. Albo po prostu zadzwoń: +48 733 532 126.

Źródła

  1. Nanni CA, Alster TS. Laser-assisted hair removal: side effects of Q-switched Nd:YAG, long-pulsed ruby, and alexandrite lasers. J Am Acad Dermatol. 1999 — analiza 900 zabiegów, działania niepożądane głównie na skórze opalonej i przy wyższych fototypach.
  2. Rogachefsky AS, Silapunt S, Goldberg DJ. Evaluation of a super long pulsed 810-nm diode hair removal laser in suntanned individuals. J Cutan Laser Ther. 2001 — średnia redukcja 34%, zalecenie unikania najwyższych parametrów u osób opalonych.
  3. Anderson RR, Parrish JA. Selective photothermolysis: precise microsurgery by selective absorption of pulsed radiation. Science. 1983 — podstawa działania laserów na barwnik.
  4. Gan SD, Graber EM. Laser hair removal: a review. Dermatol Surg. 2013 — przegląd urządzeń i zaleceń dla ciemniejszych fototypów.
  5. Thaysen-Petersen D i wsp. Ultraviolet radiation after exposure to a low-fluence IPL home-use device: a randomized clinical trial. Lasers Med Sci. 2015 — badanie z randomizacją o ekspozycji na UV po zabiegu.
  6. American Academy of Dermatology — Laser hair removal: Overview.

Tekst ma charakter informacyjny i nie zastępuje konsultacji. Pełna lista przeciwwskazań: kiedy lasera nie stosujemy.